Badania dotyczące korzystania z telefonów komórkowych w czasie jazdy, przeprowadziły dwa ośrodki badawcze: amerykański Highway Loss Data Institute oraz niemiecka Dekra. Ich wyniki znacząco się różnią. Opublikowane na przełomie stycznia i lutego bieżącego roku wyniki wskazują z jednej strony na brak wpływu rozporządzenia wprowadzonego wybranych stanach USA, zakazującego korzystania z komórek przez kierujących na zmniejszenie liczby wypadków. Z drugiej strony europejskie badania przypisują podobne ryzyko wypadku dla kierowców korzystających z głośnomówiących zestawów samochodowych jak i osób trzymających słuchawkę telefonu w dłoni.
Wystarczy spojrzeć na liczby. Odbieranie rozmowy kosztuje kierowcę średnio 5 sekund, podczas których jego uwaga jest skupiona na obsłudze telefonu. Jeszcze więcej, bo około 12 sekund, może trwać wybieranie konkretnego numeru telefonu. Przy 80 km/h w ciągu tego czasu samochód przejeżdża blisko 270 metrów. Dla porównania, długość hamowania samochodu przy takiej prędkości na mokrej od topniejącego śniegu drodze wynosi blisko 1/3 tego dystansu. - Tych kilka sekund dekoncentracji może kosztować kierowcę i jego pasażerów zdrowie, a nawet życie. Dlatego bardzo ważnymi elementami szkoleń przeprowadzanych w naszym ośrodku są praktyczne treningi stosowania prawidłowych technik obserwacji i oceny sytuacji zagrożenia. Gdy odbieramy telefon ograniczamy nasze pole widzenia, a reakcje ulegają spowolnieniu. Pokazujemy to kierowcom, aby sami przekonali się jak ważne jest zachowanie uwagi podczas jazdy i uczulamy ich na sytuacje zagrożeń - mówi Przemysław Tomaszewski, instruktor bezpiecznej jazdy w ośrodku Test & Training Safety Centre w podpoznańskich Bednarach.
Nieuwaga kierowców to jedna z głównych przyczyn wypadków na polskich drogach. Aby poprawić bezpieczeństwo swoich pracowników i ograniczyć straty wynikające z ich udziału w kolizjach, firmy wdrażają programy szkoleń z zakresu bezpiecznej jazdy. Efekt jaki przynoszą to zmniejszona liczba kolizji z innymi pojazdami czy przedmiotami i wypadków. - W branży przewozowej komórka jest ważnym narzędziem. Instalowanie samochodowych zestawów nie rozwiązuje całkowicie problemu dekoncentracji podczas jazdy, a kierowcy często bagatelizują ryzyko wynikające z rozproszenia uwagi podczas korzystania z telefonu. To właśnie chęć uzmysłowienia pracownikom zagrożeń wynikających z nieostrożnej jazdy oraz eliminacja ich złych nawyków jest głównym powodem, dla którego zgłaszają się do nas menadżerowie i właściciele flot transportowych - dodaje Katarzyna Siemińska-Kędzia - prezes TTSC.