Pomimo znacznego zwiększenia się liczby fabrycznych serwisów wózków widłowych, niezależne warsztaty radzą sobie całkiem nieźle. Wbrew pojawiającym się czasem opiniom, nie trzeba się ich bać, choć warto sprawdzać referencje.
Komplementarność oferty, poziom kompetencji, bliskość lokalnych rynków, poziom parku urządzeń i maszyn serwisowych, a przede wszystkim niskie ceny usług - to dziś główne argumenty przemawiające za korzystaniem z serwisów nieautoryzowanych. Wiele działających w Polsce serwisów niezależnych ma potencjał niewiele gorszy, a w niektórych przypadkach praktycznie taki sam jak stacje fabryczne.
Stawiają na sprawdzone
- Jakość naszych usług w porównaniu do serwisów fabrycznych jest podobna - zgodnie zapewniają przedstawiciele stacji. Cena natomiast znacznie niższa. Ile wynoszą te cenowe różnice? To zależy od zakresu wykonywanych prac renowacyjnych czy naprawczych, jak również od regionu kraju. -Jest spora konkurencja, z pewnością jednak każdy posiadacz wózka widłowego, który przenosi naprawy z serwisu fabrycznego do niezależnego warsztatu, odczuje to we własnej kieszeni - zapewniano nas w jednym z kujawskich serwisów. Zdanie przedstawicieli serwisów fabrycznych jest ze zrozumiałych powodów inne. - Dzisiaj nie da się już pewnych rzeczy naprawiać metodą „Zosi Samosi". Trzeba mieć skomplikowany sprzęt, a to kosztuje. Nie wszystkie niezależne stacje stać na takie inwestycje, idące w setki tysięcy złotych - przekonują. Z przeprowadzonych przez nas rozmów z użytkownikami wózków widłowych wynika, że najbardziej cenione są niezależne serwisy w Małopolsce, na Kujawach, a także - co może być pewnym zaskoczeniem (jest tam relatywnie dużo punktów fabrycznych) - w Warszawie i okolicach. Rozmówcy podkreślali, że korzystają z jednego, co najwyżej z dwóch warsztatów serwisujących widlaki. Z reguły są to sprawdzone firmy o zasięgu lokalnym , dysponujące na danym terenie wyrobioną marką.
Pewne pochodzenie
Dość powszechnie sądzi się, że tzw. serwisy fabryczne pozyskują części zamienne wyłącznie z macierzystych fabryk, że są to identyczne elementy, jak te, które trafiają na tzw. pierwsze montaż. Okazuje się, że nie zawsze tak jest. - Praktycznie korzystają z tych samych źródeł co inni dostawcy. Czemu? Jakość zamienników jest wysoka, a cena dużo niższa. Sprzedają to potem jako oryginalne części - usłyszeliśmy w firmie Euro-Części. Tego rodzaju praktyki trudno zresztą uznać za dziwne, choć powtarzana, obiegowa opinia na temat wyższości części montowanych w serwisach fabrycznych nie zawsze znajduje potwierdzenie. Zresztą w obu przypadkach dominują części pochodzące od producentów i dystrybutorów zagranicznych. Ich importerzy szacują, że 80 proc. to właśnie części importowane, zazwyczaj zresztą nie do magazynu, ale wprost na zamówienie, przeznaczone do konkretnego wózka. Jak mówią sami serwisanci - pod klienta.
Warunki się wyrównują
Większość niezależnych firm sporo inwestuje w sprzęt diagnostyczny i serwisowy, część z nich dorobiła się już własnych pojazdów serwisu mobilnego z całkiem niezłym wyposażeniem. Zapóźnienia w stosunku do serwisów fabrycznych są coraz mniejsze, choć - nawet sami zainteresowani dostrzegają, że istnieją one nadal. - Wynika to chociażby z tego, że serwisujemy wózki wielu marek, a nie jednej czy dwóch. Nie możemy w tej sytuacji posiadać wszystkiego - usłyszeliśmy w jednej poznańskich stacji niezależnych. Z pewnością za swoistą rękojmię rzetelności serwisów niefabrycznych mogą służyć już niemal powszechne gwarancje na wykonywane usługi. Także oferta finansowa staje się coraz ciekawsza, firmy muszą dbać o swą wiarygodność (odpowiednia jakość usług), skoro oferują intratne, a przede wszystkim zapewniające dochody w dłuższym czasie kontrakty czy umowy serwisowe. Dotyczy to zresztą nie tylko odpowiedzialności za serwis, ale też za sprzedaż wózków rewitalizowanych. Praktycznie nie ma już firm, które sprzedają wyremontowane wózki bez spełnienia przez nie wymogów stawianych przez Urząd Dozoru Technicznego, większość maszyn - także w serwisach niezależnych - ma pełną dokumentację techniczno-ruchową. - Jest to informacja w języku polskim - podkreślają w stołecznym Techmazbycie Serwis. Trudno jednak szukać w Polsce niezależnego serwisu wózków widłowych, który pokrywałby siecią warsztatów całą Polsce. Nikomu się do tej pory nie udało zbudować organizacji sieciowej, która składałaby się z małych rodzinnych warsztatów lokalnych.
Warto pytać!
Zanim skorzystasz z niezależnego serwisu warto sprawdzić listę referencyjną. Jeśli jest to firma z tradycjami, tym lepiej. Gdy kupujemy wózek widłowy w takiej właśnie firmie, a kierujemy się zasadą ograniczonego zaufania, sprawdźmy dokumentację maszyny. Już sama tabliczka znamionowa maszyny może nam o niej sporo powiedzieć. Jest na trwałe przymocowana do wózka i zawiera podstawowe informacje, takie jak: nazwę, producenta, parametry (moc znamionowa, masa, ładowność, napięcie zasilające itp.). Bardzo istotny dla nowego użytkownika jest znajdujący się na tabliczce rok produkcji oraz numer seryjny widlaka. Dane tego typu można zresztą, jeśli pojawią się jakiekolwiek wątpliwości, zweryfikować bezpośrednio u producenta danego wózka lub u któregoś z jego dystrybutorów. Ideałem byłoby, aby firma handlująca używanymi maszynami dysponowała pełną dokumentacją, protokołem identyfikacji, protokołem weryfikacyjnym stanu technicznego czy charakterystyką techniczną. Jak podkreślają sami serwisanci, można zweryfikować ich wiarygodność poprzez wydane dla konkretnych maszyn świadectwa UDT, a także poprzez możliwość przetestowania wybranego wózka. Większość firm, z przedstawicielami których rozmawialiśmy, nie stawia także przeszkód, aby stan techniczny kluczowych dla funkcjonowania wózka elementów, np. masztu, hydrauliki, ogumienia, silnika czy baterii, zweryfikować u innego, niezależnego fachowca.
Ile nas?
Ile niezależnych firm w Polsce zajmuje się serwisem wózków widłowych? Tego dokładnie nie wiadomo. Zdaniem obserwatorów rynku jest ich co najmniej setka. Liczba spora, choć - co podkreślają niektórzy - mocno zafałszowana. - Owszem firm może być nawet kilkaset, ale to wszystkie te, które mają tego rodzaju usługi w swej działalności - usłyszeliśmy od samych właścicieli. Faktycznie bowiem ich zdaniem profesjonalne usługi w zakresie serwisowania widlaków podstawowym przedmiotem swej działalności uczyniło co najwyżej kilkadziesiąt firm. W każdym z województw działa kilkanaście serwisów niezależnych. Szczegółowe dane kontaktowe znajdują się w przygotowanym przez redakcję zestawieniu tabelarycznym, które można pobrać ze stron internetowych wydawnictwa, pod adresem WWW.logistyczny.com.pl.
Wszechstronność po wielkopolsku
- Zbyt duża specjalizacja w serwisie nie ma obecnie większego sensu, klienci chcą zlecić naprawę w jednym miejscu, mieć z maszyną jak najmniej kłopotu, a czas gdy nie jest ona używana skrócić do minimum - usłyszeliśmy od pracowników Tram Serwisu z podpoznańskiego Przeźmierowa. Firma świadczy usługi serwisowe wózków paletowych i podnośnikowych m.in. firm: Belet, Nobellift, Zakrem, jak również wózków widłowych, m.in. Cesab, Desta, HC, Jungheinrich, Komatsu, Mitsubishi, Nissan, Toyota, Yale. Nie odrzuca też zleceń napraw widlaków tak nobliwych, choć coraz rzadziej spotykanych marek, jak gliwicki Zremb czy Balkancar. Do dyspozycji klientów są samochody serwisowe, mechanicy dysponują uprawnieniami do montażu i naprawy układów gazowych, uprawnieniami konserwatorskimi UDT. Zakres prac serwisowych - pełny. - Wykonujemy przeglądy okresowe, naprawy bieżące oraz remonty kapitalne. Naprawy wózka dokonujemy po oględzinach i kalkulacji kosztów, wycena kosztów naprawy jest bezpłatna - informują w Tram Serwisie.
Bydgoska dwudziestolatka
W województwie kujawsko-pomorskim usługami i serwisem wózków widłowych zajmuje się m.in. rodzinna firma P.W. Widlak. Trwa to już od dwudziestu lat, siedziba przedsiębiorstwa znajduje się w Bydgoszczy. - Naturalną koleją rzeczy jest, że firma, która zajmuje się sprzedażą nowych i używanych wózków widłowych, prędzej czy później zajmie się również ich serwisowaniem - powiedziała Magdalena Szymczak, współwłaścicielka P.W. Widlak. Oferta serwisowa obejmuje wszelkiego rodzaju wózki: widłowe, paletowe, platformowe, jak również ich elementy, np. koła. Świadczone są usługi w ramach serwisu gwarancyjnego oraz pogwarancyjnego. Jedną ze specjalności są remonty kapitalne silników różnych marek. Niedawno powstała słupska filia P.W. Widlak. Zakres wykonywanych prac jest podobny jak w Bydgoszczy.
Techmazbyt z Warszawy
Dwunastoletnią historię ma stołeczny Techmazbyt Serwis. - Naszym kontrahentom proponujemy współpracę w zakresie napraw i serwisu wszystkich typów wózków widłowych produkcji bułgarskiej oraz polskiej - tłumaczy Jerzy Polak (Techmazbyt Serwis). I w tym przypadku zakres jest bardzo szeroki. Firma prowadzi kompleksową renowację wózków widłowych, wykonuje przeglądy techniczne. Naprawy bieżące to kolejne z wykonywanych czynności. Sporą część działalności stanowią remonty silników, jak również całych układów napędowych, np. skrzyń biegów. Coraz częściej do firmy zgłaszają się klienci zamierzający przystosować wózek z silnikiem diesla do zasilania gazem. To swoisty znak czasu, klienci chcą zmniejszyć koszty codziennej eksploatacji maszyn. Wszystkie prace remontowe wykonywane są w warszawskich warsztatach. - Remont wózków w warunkach warsztatowych gwarantuje, że jest on wykonany solidnie i kompleksowo - podkreśla J. Polak, zaznaczając, że na zrealizowane remonty udzielana jest gwarancja. W przypadku konieczności dokonania bieżącej naprawy czy usunięcia nagłej awarii klienci odwiedzani są też w swych siedzibach. W ofercie Techmazbytu Serwis znajdują się również wózki używane po kapitalnym remoncie. Jak podkreślają gospodarze firmy, remonty wykonane są przez wykwalifikowanych pracowników z zastosowaniem oryginalnych części zamiennych.
Serwisanci z Krakowa
Dslift, mająca swą siedzibę w Węgrzycach k/Krakowa, a warsztat w Ratajowie (gm. Słomniki), to - jak podkreślają sami jej pracownicy - firma młoda, ale rozwijająca się bardzo szybko. - Firma to ludzie, a nasz zespół może pochwalić się wieloletnim doświadczeniem w branży wózków widłowych (spalinowych i elektrycznych) - mówią w DSLift. Kompletny produkt to: obsługa bieżąca, serwis, naprawy, remonty i konserwacja według wymagań UDT zarówno wózków widłowych, jak i elektromechaniki innych maszyn, urządzeń. Przegląd marek olbrzymi, od rodzimych: Raka i GPW, poprzez bułgarskie maszyny Balkancar, aż do najbardziej renomowanych marek zachodnich: BT, Jungheinrich, Linde, Toyota czy Yale. Dla wygody klientów świadczone są też usługi serwisowe z dojazdem, a dyżury mechaników (24 godziny) zapewniają możliwość utrzymania ciągłości pracy wózków widłowych u zleceniodawców. Nowością jest program partnerski DS-Profit, będący, zdaniem samych jego twórców, gwarancją atrakcyjnych rabatów, a także usług dodatkowych. DS-Profit to nic innego niż swoista karta stałego klienta. Firma montuje instalacje LPG, zajmuje się także regeneracją części stosowanych w remontach wózków widłowych. Regenerowane są m.in. takie elementy, jak siłowniki, tarcze sprzęgła, układy zawieszenia. Prowadzony jest też serwis ogumienia. Jak podkreślają w DSlift zakres oraz częstotliwość wykonywanych przeglądów każdorazowo uzgadniany jest ze zleceniodawcą, a uzależniamy m.in. od: intensywności eksploatacji wózka, warunków pracy, sezonowości prac w danej branży. Istnieje możliwość podpisania stałej umowy serwisowej. Serwisanci DSlift będą wówczas przypominać (telefonicznie, w formie wiadomości tekstowej SMS) o terminach zbliżających się przeglądów oraz terminach badań okresowych (zgodnie w wymogami UDT). W ramach takiej umowy udzielane są rabaty na wykonywane przeglądy oraz części i materiały eksploatacyjne, a opłata za dojazd serwisu do klienta jest zryczałtowana (na terenie Krakowa - bezpłatnie).
BTH ze Skarżyska
BTH ze Skarżyska Kamiennej to jedna ze starszych w regionie firm na mapie niezależnych serwisów wózków widłowych. Remontami widlaków zajmuje się od 1990 r. W świadczeniu usług pomagają samochody serwisowe, zaopatrzone w niezbędny sprzęt. Każde z aut wozi też konieczne do najczęstszych napraw części zamienne, a naprawy wykonywane są bezpośrednio u klienta, na miejscu, w którym nastąpiła awaria. - Specjalizujemy się w naprawach wózków Daewoo i Rocla, wykonujemy również naprawy wózków polskich, bułgarskich, maszyn Toyoty oraz Mitsubishi - usłyszeliśmy w BTH w odpowiedzi na pytanie dotyczące najpopularniejszych, serwisowanych marek. W istocie jednak lista jest znacznie dłuższa.
Techtrans stawia na mocnych
W 1993 r powstał Techtrans, dziś jedna z najbardziej znanych firm serwisujących wózki widłowe w Polsce, a działająca w Elblągu. Specjalizację stanowią naprawy i przeglądy okresowe wózków widłowych Linde i Still (obie marki są częścią tej samej grupy producenckiej), naprawy objęte są półroczną gwarancją. - Jedną z wysoko wyspecjalizowanych dziedzin działalności przedsiębiorstwa jest eksport usług, polegający na realizacji kompleksowych remontów wózków widłowych marki Still i Linde w ramach procesu tzw. uszlachetniania czynnego - informują w Techtransie. Swoistym magnesem przyciągającym klientów mają być m.in. wygodne formy serwisowania, a konkretnie umowy serwisowe. Poza naprawami firma zajmuje się też szczegółową diagnostyką, w tym np. badaniem zawartości spalin emitowanych przez widlaki. Jeśli wózek musi w serwisie przebywać przez dłuższy czas, Techtrans oferuje wynajęcie wózka zastępczego. Zakres działalności jest zresztą daleko szerszy, w Techtransie można bieżnikować opony (zarówno pneumatyczne, jak i superelastyczne), prowadzony jest serwis dość wrażliwych na uszkodzenia przewodów hydraulicznych wózków widłowych.
Mimo że warsztatów lokalnych jest w kraju sporo, trudno jednak szukać niezależnego serwisu wózków widłowych, który pokrywałby siecią całą Polskę. Nikomu się do tej pory nie udało zbudować organizacji sieciowej, która składałaby się z małych rodzinnych warsztatów lokalnych.
Adam Brzozowski







